Piosenki, które ratują życie

2010-02-26 01:57:37 - Mida

Tagi: ja, śpiewanie, piosenki, ratowanie życia, nadzieja, Zmartwychwstanie, radość

Jestem człowiekiem, który denerwuje społeczeństwo.
Polega to na tym, że śpiewam w każdym miejscu, o każdej porze, na każdy temat i w każdy sposób.
Czasem nie umiem się opanować i nucę, gdy obok są ludzie. Zwykle ich to denerwuje, nie wiem czemu :)...
Nie umiem inaczej i ostatnio to już się tym psykaniem i słowami “cicho bądź!” nie przejmuję...

Czasem jest tak, że chce się coś zaśpiewać, ale nic nie przychodzi na myśl.
Innym razem piosenki same przybiegają, jedna po drugiej i ustawiają się w rządku, czekając, aż przyjdzie ich kolej i wciąż nieco zdyszane wyfruną z ust.
A czasem jedna piosenka siedzi w głowie, a ty nucisz w kółko pół zwrotki i refren, bo te słowa utkwiły i śpiewasz je nawet nie do końca świadomie.

Piosenki można dzielić na kategorie, szeregować, porządkować, ustawiać. Ale nie o to chodzi. Bo piosenka może być nazwana wesołą, smutną, ciekawą, łomotem i to wciąż za mało. Piosenka jest najważniejsza wtedy, gdy jest żywa, a żyje wtedy, gdy kogoś poruszy, on ją zapamięta, będzie kojarzyć z jakimś wydarzeniem swego życia – szczęśliwym lub smutnym. Wtedy piosenka będzie o wiele więcej znaczyć, bo będzie dla kogoś ważna. Bo nie będzie tekstem z melodią, tylko kawałkiem życia.

Piosenki poruszają najróżniejsze uczucia. Mówią o rozpaczy, tragedii, smutku, radości, nadziei, euforii, o wszystkim, co ludzkie… Mogą uczucia podkręcać lub uciszać.
Ja swoje uczucia bardzo często wyrażam za pomocą piosenek, najróżniejszych. Do tego stopnia, że tak zwany mój opis na GG jest zwykle cytatem z piosenki, polskiej lub angielskiej, rzadziej z wiersza lub książki. To, czego nie umiem ująć słowa, słyszę w słowach śpiewanych przez innych i w muzyce.

Może kiedyś, jak mnie najdzie, popełnię wpis o piosenkach najlepszych do spotęgowania depresji (na przykład “Niekochana” O.N.A.), albo jakiś spis kołysanek.
Dziś będzie o piosenkach kryzysowych – tych, które są potrzebne w chwilach załamania, bo przynoszą nadzieję, tych, które ratują życie, ukazując jego sens, jego wartość, dodając radości.

Jest ich mnóstwo. I wcale nie wszystkie mówią o wierze w Boga i nie wszystkie są śpiewane przez zespoły katolickie. Więc teraz wyliczanka złożona z tubek i skojarzeń.

Najpierw to, co od samego początku mam w swym profilu: moje memento...

value=“http://www.youtube.com/v/RfHnzYEHAow&hl=pl_PL&fs=1&rel=0&color1=0×3a3a3a&color2=0×999999”>


Najważniejsze słowa:
I nieść ciężar swój ponad siły, iść tak, aby sięgnąć do gwiazd!...
To nic, że mocniejszy jest wróg (...)
To jest mój cel, dosięgnąć chcę gwiazd
Choć tak beznadziejnie daleki ich blask…

To jest piosenka, którą po raz pierwszy zaśpiewał mi tata. I tak już zostało. Te właśnie piosenki wspominam najlepiej i wybieram dla siebie.
Idąc dalej tym tropem, piosenka, którą tata mi śpiewał – moja ukochana piosenka na dobranoc:

Przy czym tata śpiewał to po polsku.
Najważniejsze słowa –
Gdyby kiedyś ktoś Ci mówił, że jej nie ma
Że nie dojdziesz tam do kresu swoich dni
Ty nie pozwól, aby ktoś tam odbierał ci marzenia
Ty w to wierz, ty w to wierz….

I ja w to wierzyłam. Pamiętam nawet takie sny, w których banany leciały z nieba, tak jak deszcz, a rzeki mlekiem płynęły... Byłam przekonana, że -gdzieś tak jest_.

Teraz kawałek, który naprawdę uratował mi życie, podtrzymywał mnie i śpiewałam go przez okrągły rok… Piękna i mądra.
http://siwiec.wrzuta.pl/audio/6rBpbeldk1i/2tm2_3_-_w_obliczu_aniolow
Najważniejsze słowa:
Gdy Cię wzywałem, Tyś mi odpowiedział
Dałeś mej duszy moc i odwagę!...
To było w czasach gimnazjum.

A teraz znów retrospekcja do dzieciństwa – to u nas w domu było śpiewane jakoś tak od zawsze…


Najważniejsze słowa to puenta każdej kolejnej zwrotki…
Ale chroń mnie Panie od pogardy
Od nienawiści strzeż mnie Boże

Piosenka mniej świąteczna, bardziej codzienna, z mądrym tekstem :)

Najważniejsze słowa:
Popełniaj błędy i naprawiaj je
Gdy dotkniesz dna, odbijaj się

Piosenka, która pomaga pamiętać, że świat jest piękny nawet w chwilach największej chandry…

Najważniejsze słowa?...
Co dzień pragnę więcej go!...

Jest też taka pieśń, zwana kantykiem Jonasza, którą mało kto pamięta, jeszcze mniej osób śpiewa. Nigdy nie została nagrana, więc mogę tutaj tylko zacytować tekst, a ciekawych zaprosić na wykonanie osobiste :)

W utrapieniu moim wołałem
W utrapieniu moim wołałem do Jahwe
A odpowiedział mi

Z głębokości szeolu wzywałem
Z głębokości szeolu wzywałem pomocy
A usłyszałeś mój głos

(...)

Wygnany daleko z oczu Twoich
Jakże mam dojrzeć miasto Twe?
Wygnany daleko z oczu Twoich
Jakże mam dojrzeć Cię?

To ja odszedłem od Ciebie
To ja odszedłem od Ciebie, a ocean
Ogarnął mnie

(...)

Ale Ty wyprowadziłeś życie moje
Ale Ty wyprowadziłeś życie moje z przepaści
O, Jahwe, Panie mój

Gdy życie we mnie umierało
Wspomniałem na Twe obietnice
Modlitwy mojej wysłuchałeś
Wróciłeś mi życie

Gdy to śpiewam, zawsze mam łzy w oczach.

Ta pieśń uwielbiam od dziecka – a to przecież naprawdę “mocny” kawałek :). Musiało to zabawnie wyglądać, jak mając 8 lat chodziłam i to śpiewałam…


Najważniejsze słowa…
Gdy usłyszałem Jego głos
Na zawsze pragnę wielbić Go
Błogosławiony zawsze bądź
Panie mój!

Na koniec najpiękniejsza piosenka Anny Marii Jopek:
http://trzykropka.wrzuta.pl/audio/6U4xVKsAOzQ/anna_maria_jopek_-_biale
Najważniejsze słowa:
Odwiedź moje sny, osusz moje łzy
Tak daleko mi, czekam Cię, tak daleko mi!...

* * * * *
Jest oczywiście wiele innych piosenek, których tu nie wymieniłam, bo mi się nie nasunęły na myśl. Są piosenki, które podśpiewuje zależnie od okazji, miejsca, ludzi wokół. Są dowcipne piosenki i są poważniejsze. Są kawałki po angielsku, które tak mi się skojarzyły... Są piosenki wieloletnie i jednorazowe. Na wszystkie nie starczy miejsca.
A jakie piosenki Wam ratowały życie? Jakie kojarzą Wam się najlepiej? Jakie śpiewacie najczęściej?



Komentarze:

Wychylę się

nie śpiewam
Otoczenie to docenia :)
Ale za to mam swoje sposoby na przełamanie różnych ciężkich tematów. Kiedyś to były gry komputerowe, muzyka przy zgaszonym świetle.
Raczej dołujące niż podtrzymujące na duchu :)

W takim , mrocznym klimacie



pomagały na skołatane serce. No ale to jak miałem 14-18 lat :)))

Teraz jednak rozmowa, nie ważne czy w realu czy w sieci (raczej w sieci)

pozdrawiam

max
(2010-02-26 11:01:54)

I jeszcze to



tak, zdecydowanie najważniejsza piosenka dni minionych

nie pomaga, choć jakaś dziwna pasje wyzwalała do działania :))))

max
(2010-02-26 11:06:09)

Mido!

Ale jednak optymizm.

Piosenka mi się kojarzy z żywiołową radością. Może się dlatego o niej nie mówi, że jest pieśnią?

Stary
(2010-02-26 11:12:16)

Mido,

zawsze to powtarzam, jak ktoś przypomina piesń Kaczmarskiego:

Słowa napisał w okolicach Marca 68’ student archeologii śródziemnomorskiej UW, Natan Tenenbaum. Po Marcu, z dokumentem podróży w jedną stronę zamiast paszportu, wyjechał z żoną Kamą do Sztokholmu i tam, na uniwersytecie, przepracował wiele lat jako ktoś w rodzaju archiwisty. Dziś ma się nie najlepiej, choruje. Poznałam go, kiedy robiłam dla podziemnej “Karty” książkę o Marcu i wtedy się dowiedziałam, że to jego tekst. Dla mnie tez bardzo ważny.

zdrowia, szczęścia i pieniędzy życzę

Anna Mieszczanek
(2010-02-26 11:16:09)

Piosenki, które ratują życie?

Hmm…
Może aż tak ostro to nie, ale kilka takich, co życie prostują pewnie by się znalazło.
Z tym, że one mało efektowne są.
Tak przypuszczam.
Zacząłbym od tej:


To jest “Podróż”, śpiewa Basia Sobolewska z zespołem “Mikroklimat”.

Notabene: Dziwna rzecz, szukałem lepszej jakościowo wersji w Internecie, ale nie znalazłem.
Dlatego powyższa empetrójka to efekt mojego prywatnego “Projektu kaseta”.
Upraszam o wyrozumiałość.

Pozdrawiam
Radek

Radecki
(2010-02-26 12:54:43)

chyba

nie mam takich piosenek ratujących życie.

Kiedyś miałam chandrę, nic konkretnego, na co mogłabym narzekać, ale jednak nie tak, jak miało być. I stwierdziłam, że się dobiję dodatkowo, i siadłam w pokoju puszczając Brela, którego piosenki działały na mnie zawsze cudownie dołująco. Kiedy leciała ta piosenka

wszystko jakoś niespodziewanie i nagle się odwróciło – przyszła odpowiednia osoba i do tego w bardzo odpowiedni sposób. Od tamtej pory chyba jakoś rzadziej słucham Brela, choć nadal bardzo lubię.

pozdrowienia

ps. nie wiedziałam, że Peter O’Toole śpiewa.

jul
(2010-02-26 16:38:28)

Maxie,

z mrocznych klimatów to ja zawsze czerpałam z zamiłowań starszego rodzeństwa… Ostatnio z młodszym rodzeństwem ożywiamy zapomniane rzeczy, na ruszt trafiła Apocaliptica :)

Jeśli chodzi o wyzwalanie dziwnych pasji, to ja bym mogła oddzielny rozdział i oddzielny spis piosenek… Tylko musiałbym się porządnie zastanowić, bo tych piosenek nie przypomina się sobie tak łatwo. One są mocno zależne od sytuacji.

Czy to nie zastanawiające, jak różnych rzeczy słuchamy w różnych latach – jak po pewnym czasie to samo można zupełnie inaczej odbierać?...

Pozdrawiam :)

Mida
(2010-02-27 00:16:58)

Stary,

ja tracę optymizm tylko w chwilach prawdziwej depresji, a wtedy nic nie piszę, bo uważam, że to się później głupio czyta :)
Na przykład w moim pamiętniku jest mało stron na których bym się “wypłakiwała”...

Masz rację – pieśń kojarzy się na przykład z uwielbieniem, z czymś bardziej podniosłym.
Osobiście lubię też określenie “piosnka”. To jest dla mnie symbol czystej radości…

Pozdrawiam

Mida
(2010-02-27 00:19:56)

Pani Aniu,

że słowa napisał Tennenbaum, to wiedziałam, ale tej historii nie znałam. Dziwnie układają się czasem ludzkie dzieje.

Bardzo podoba mi się imię Natan.

Pozdrawiam nieco bez związku z tematem zasadniczym.

Mida
(2010-02-27 00:21:45)

Radku,

ta piosenka jest po prostu piękna :)
dziękuję za nią, nauczę się i będę społeczeństwo nią dręczyć :)

Myślę, że te, które prostują życie, są równie ważne. Na przykład pisząc notkę zapomniałam o jednej, więc wspomnę teraz.

Bułat Okudżawa, Modlitwa Francois Villona

Wykonanie na rozstrojonej gitarze… :)

Pozdrawiam…

Mida
(2010-02-27 00:32:10)

Jul,

twoja opowieść dowodzi względności piosenek w różnych wypadkach :)

O, a to, co tu zacytowałaś, to ja znam w wykonaniu Michała Bajora z tekstem Młynarskiego. Jachoo to niedawno zajeżdżał we wszystkie strony.
Cudownie dołująco działa na mnie zawsze piosenka “Był taki ktoś” w wykonaniu Anny Frankowskiej z płyty “Grosik 2” wydanej przez Studio Buffo…



Pozdrawiam w zasłuchaniu

Mida
(2010-02-27 00:42:07)

rzeczywiście

Frankowska nie napawa optymistycznie…

Brela wolę słuchać śpiewanego przez Brela, polskie wersje “Piosenki dla windziarza” (“Nie opuszczaj mnie”) powodują we mnie nie najlepsze uczucia, ale to pewnie kwestia przyzwyczajenia. Ale ja generalnie lubię piosenki tak, jak je stworzono, a nie przerobiono, choć są rzadkie wyjątki, jak to (specjalne ukłony dla Jacka Ka, który spowodował niesamowitą karierę tej piosenki w naszej podstawowej komórce):

jul
(2010-02-28 00:05:30)

wyjątkowo lubię dwie, ale żadko ich słucham

http://www.youtube.com/watch?v=SmVAWKfJ4Go

http://www.youtube.com/watch?v=V6Co5fDmD7I

śpiewać lubię, choć nie umiem :)

Czwarta
(2010-03-02 08:39:35)

Czwarta

nie znałem

ale wkleję embeda

max
(2010-03-02 10:19:38)

Mido, nie wszystkie piosenki mi podchodzą

(no ale to twoje mają być:)), ale Kaczmarski&2Tm 2,3 świetne oczywiście.

Ja to się już w kilkudziesięciu notkach i kilkuset komentarzach opisałem, jaką muzę lubię, więc nie będę się powtarzał.

Choć wrzucę coś, co ostatnio jakos strasznie mnie kreci.
Piotr Klatt& Róże Europy to jest to:)



P.S. Ciągle nie mam płytki ze zdjęciami, ale pamiętam, że trzecią część przewodnika opo Niemczech miałem wyrychtować, special for you:)

Jak tam nowy semestr?
Bo ja chwilowo odpoczywam od pracy, chorując sobie, no:)

grześ
(2010-03-02 17:10:12)

Aaaa,

dwie pierwsze rzeczy tyż genialne sa, no.

grześ
(2010-03-02 17:12:03)

Buuuuuu,

czemu w moim komencie nie ukazał sie youtubek?
Tylko znaczków rząd.

Protestuję:)

grześ
(2010-03-02 17:47:13)

Grzesiu,

chyba nie umiem nic na to poradzić...
Za uznanie dziękuję, wszystkiego lubić Ci nie karzę, Twoje preferencje mniej więcej znam, ale sama nie znam Armii :)
Nowy semestr jakoś. Na razie nie zaliczyłam jednej kartkówki, poza tym spoko, oprócz tego, ze dostałam kataru, głowa mnie boli i rodzina denerwuje :)
Ogólnie wszystko w normie.
Pozdrawiam!

Mida
(2010-03-02 17:49:29)

Hm,

Mi katar już powoli przechodzi, ale weekend to przerąbany był pod tym względem.

Idem właśnie lek jaki wziąć, bo już czas:)

A rodzina po to m.in., jest, żeby cżłowieka wkurzać i odwrotnie.

grzes
(2010-03-02 18:03:47)

Grzesiu,

mi się nieodmiennie kojarzy…

“Rodzina, ach rodzina,
rodzina nie bawi, nie cieszy gdy jest,
lecz kiedy jej nie ma,
samotnyś jak pies”

Tralalala….

Pozdr

Mida
(2010-03-02 21:36:31)

max

nie jestem pewna czy dobrze pamiętam ,ale ona to chyba nagrała po śmierci męża

Czwarta
(2010-03-02 22:22:38)

Czwarto,

nie zauważyłam wcześniej, przepraszam.
Cash jakiś taki melancholijny… A druga piosenka ładna bardzo :) I taka pełna wyrazu…
Pozdrawiam

Mida
(2010-03-02 22:43:56)

Nie znam tej pani

ale przyjrzę się w ciszy :)

max
(2010-03-02 23:02:43)

oj Grzesiu, Grzesiu ;-)

czemu w moim komencie nie ukazał sie youtubek?
Tylko znaczków rząd.

Protestuję:)


Przecież pisałem już z dzisięc razy, że z zewnętrznego formularza kod html nie zadziała ;-)

ale juz uruchomiłem

pozdrawiam

Jacek Ka.
(2010-03-03 12:06:09)

Ja wiedziałam,

że JacekKa rozwiąże każdy problem :)
Grzesiu, następnym razem chyba musisz linkować...
Pozdrowienia

Mida
(2010-03-03 12:30:19)

Nie

Nie musi – wystarczy dać mi znać – bo uruchomienie tego, to 10 sekund mi zajęło ;-)
Tylko muszę wiedzieć ;-)

Ale zabezpieczeń nie zmienię ;-)

pzdr

Jacek Ka.
(2010-03-03 12:39:11)

Jacku,

oczywiście, ostrożność jest na wagę złota.
Wiem to dobrze, wszak nie jestem ostrożna :)

Mida
(2010-03-03 12:45:46)

Jacku,

to ty nie wiesz, że ja analfabeta techniczny i wszelkie takie informcje wyrzucam z pmięci lub zapominam:)

pzdr

grześ
(2010-03-03 15:34:55)




Mida


notki:

Fantazja numer jeden, próba
(2010-07-01 02:34:29)
komentarze: 2

Odganiając deszcz
(2010-05-19 14:44:04)
komentarze: 17

Bajka zimową porą
(2010-03-03 01:56:15)
komentarze: 8

Piosenki, które ratują życie
(2010-02-26 01:57:37)
komentarze: 28

Wakacyjne wojaże. Wspomnienie wśród śniegu
(2010-02-08 00:53:42)
komentarze: 24

Ruszyło głosowanie
(2010-01-12 15:14:07)

Świat w bieli
(2010-01-06 22:35:19)
komentarze: 31

Chciałabym i ja życzyć...
(2009-12-24 13:32:49)
komentarze: 17

Bajka. Co się wydarzyło pod sklepem z lampami...
(2009-11-23 00:55:31)

Coś głupiego (o studiach)
(2009-10-30 23:04:46)

Sierotka Mida na wakacjach
(2009-09-25 23:13:36)

 » więcej