Monidło

2010-01-31 13:33:42 - Stary

Tagi: praktyka

- Bo to jest tak – perorował Wacek podczas prostowania feli (leżenie pod ociosem z betonowym bloczkiem – felą – pod grzbietem) w oczekiwaniu aż dymy postrzałowe odejdą z przodka – życie jest najprzyjemniejsze w dzieciństwie i młodości a potem już trudna dojrzałość i bolesne umieranie. To tak ze wszystkim. Szychta się zaczyna od zapału do roboty, potem się człowiek koncentruje na wysiłku coraz bardziej zaciskając zęby a na koniec marzy już tylko o wyjeździe. Albo knajpa – najpierw śpiew i radość, potem próba przetrwania a potem kotlet panierowany jako poduszka. Trzeba tak celować aby możliwie przedłużyć pierwszy okres, wtedy się jest szczęśliwym.

Po pracy poszli z Jackiem na obiad bo dzisiaj mieli jeszcze odebrać od fotografa odbitki zdjęć zrobionych przez Wojtka, swojego współlokatora w katowickim akademiku. Gretka, kelnerka z restauracji, zaprzyjaźniona z nimi śmigła góralka, skierowała ich do pustej, bezalkoholowej salki w głębi zadymionej i hałaśliwej knajpy.
– Poszukejcie se zupy w spisie, a na drugie zrazy wom zamówia. Dobre dzisiej.
Do przyjaciół mówiła gwarą.

Przybiegła po chwili radośnie zaaferowana.
– Patrzajta, rajstopy – powiedziała wyciągając do nich wspaniale się prezentującą łydkę, obciągniętą turkusową, połyskliwą materią efektownej pończochy.
– Co to rajstopy?
– To takie rajtuzy, w Przekroju pisało, że się rajstopy bydom nazywać. Tukej takich ni mo a i w Katowicach tyż niewiele. Pokoża wom.
I niewiele myśląc poderwała zwiewną spódnicę obracając się zalotnie wkoło. Chłopakom widok wspaniale ukształtowanych ud, płaskiego brzucha i pięknie wykrojonych pośladków zaparł dech.

Dziewczyna stanęła na widok ich min a potem rozzłoszczona nie na żarty krzyknęła:
– to jo wom rajstopy pokazuja a wy mi na rzyć patrzyta? Jo mom chopoka od tego.
Nie dała się zrazu przeprosić. Bardzo oficjalnie przyjęła zamówienie i poszła. Oni tymczasem oprzytomnieli. Kiedy przyniosła zupę jakoś jej minęło, nawet im w końcu piwo do salki przyniosła:
– zaś mie ale opieprzać bydom.

Kiedy wyszli zastanawiali się nawet przez chwilę czy nauczycielek nie odwiedzić. Ale, to poważne panny. A problem nabrzmiewał. Bo Wojtek będzie jutro gościł swoją Baśkę z Krakowa, pozbawiając ich nie tylko czwartego do brydża na niewątpliwie deszczową pogodę ale dodatkowo zmuszając do nocowania gdzie indziej w pustoszejącym podczas soboty akademiku. Żeby tak lekkomyślnie bezcennym kawalerstwem frymarczyć.

Odbierając zdjęcia oglądali reklamowe fotografie komicznie upozowanych ślubnych par. I… monidła.
– Ty, jakby takie Wojtkowi. Niech wie w co się pakuje.
– Panie, ile za takie monidło bez ramki i w jasnym wydaniu, żeby się od białej ściany za bardzo nie odbijało, dziewczyna ma najpierw zobaczyć – to do fotografa.
– Jak dla was, pięć dych. Z rożkami do zamocowania.
– Na jutro?
– Może być.
– To z tych dwóch zdjęć. Ale pan młody ma mieć muchę i zezika.
– Nasz klient, nasz pan.
Fotograf był prywaciarzem.

Baśkę z Wojtkiem spotkali w niedzielę na obiedzie. Ostrożnie niosła ze sobą opakowany rulon.
– Chłopaki, cześć! Aleście mi radość sprawili. Dziewczyny w akademiku pozielenieją, żadna takiego nie ma.
Wojtek patrzył trochę spode łba – na pewno o ten zezik?

– Tyż se monidło kupia, powiedział hajer, kiedy w poniedziałek podczas roboty stali fachowo wsparci o gitary w oczekiwaniu na wóz po urobek.



Komentarze:

Stary

nigdy więcej w domu przy żonie nie czytam, bo krzyczy że się śmieję do monitora :))

pozdrawiam

max
(2010-01-31 13:50:52)

Maxie!

Dziękuję.

O to mi chodziło.

Stary
(2010-01-31 13:53:46)

Stary...

Monidło z zezikiem – malyyyna!

Chyba mi się dziś przyśni.


Pozdrawiam z trwogą w głosie

Xiężna
(2010-01-31 17:14:52)

Xiężno!

Pięknych więc snów życzę.

I za pochwałę dziękuję. Tradycyjnie, pięknie pozdrawiając.

Stary
(2010-01-31 17:22:46)

Ja też...

Fanką jestem tych tu opowieści :)
Chyba pokażę Panu Łyżceczce.

Pani Łyżeczka
(2010-01-31 21:14:51)

Pani Łyżeczko!

Będę zobowiązany. Krąg czytelników mi się poszerzy.

Stary
(2010-01-31 21:23:38)

Stary

Monitor musiałem przetrzeć.
I dobrze, bo już się przykurzył odrobinę.
Dzięki.

Radecki
(2010-01-31 22:23:20)

Radku!

Też dziękuję.

Stary
(2010-02-01 11:15:47)




Stary

notki:

Fatum
(2010-02-03 14:09:30)
komentarze: 6

Omnipotencja
(2010-02-02 17:24:00)
komentarze: 9

Ulung
(2010-02-01 21:57:06)
komentarze: 9

Monidło
(2010-01-31 13:33:42)
komentarze: 8

Karlusy
(2010-01-29 16:31:51)
komentarze: 16

Cug
(2010-01-28 09:09:18)
komentarze: 34

Międzymorze
(2010-01-27 09:16:01)
komentarze: 9

Zamiennik
(2010-01-24 10:12:15)
komentarze: 12

Przykład
(2010-01-21 10:00:22)
komentarze: 28

Los
(2010-01-18 12:07:34)
komentarze: 7

Noworoczność
(2010-01-16 13:52:27)
komentarze: 7

 » więcej